Jesteś tutaj

Osobowość branży: Piotr Respondowski z firmy MGAE

5 Maj 2015

Piotr Respondowski z branżą zabawkarską i dziecięcą związany jest kilkanaście lat. I jak sam mówi – to dużo, ale rynek dóbr przeznaczonych dla najmłodszych konsumentów ewoluuje dynamicznie, jak mało która branża. Dlatego stałe monitorowanie tego segmentu pozwala mu być na bieżąco z trendami i potrzebami maluchów. Na co dzień pan Piotr lubi dobrą książkę i film, choć najwięcej frajdy sprawiają mu wypady rowerowe ze swoimi dziećmi.

„Świat Zabawek” - Od ilu lat jest Pan związany z branżą zabawkarską?
Piotr Respondowski: - Z branżą zabawkarską i dziecięcą jestem związany już kilkanaście lat i nie zamieniłbym jej na żadną inną.

Czy to dużo, czy mało do poznania specyfiki handlu w tym segmencie?
- Jest to dość długi okres, ale wciąż się wiele zmienia, rynek ewoluuje i należy cały czas śledzić zmiany we wszystkich kanałach sprzedaży, aby być na bieżąco i wyczuwać aktualne szanse i zagrożenia.

A o jakim zawodzie Pan marzył będąc dzieckiem?
- Bardzo chciałem być podróżnikiem. Dlatego odwiedzanie klientów, udział w targach oraz inne wydarzenia związane z moją pracą umożliwiają mi po części spełniać to marzenie.

Co w obecnej pracy podoba się Panu najbardziej?
- Bardzo lubię tworzyć i budować od początku różne rzeczy. Takie właśnie działania prowadzę w firmie, którą reprezentuję. Nie jest to łatwe zadanie, ale każdy nowy klient oraz każde uśmiechnięte dziecko, które kupuje nową, ładną i bezpieczną zabawkę w sklepie potwierdzają, że to co robię ma sens. Podoba mi się również to, że sprzedaję zabawki najwyższej jakości, bezpieczne i funkcjonalne. Nie potrafiłbym reprezentować firmy, do której nie byłbym wewnętrznie przekonana - jak promujące przemoc czy niespełniające wymagań jakościowych powodując zagrożenie dla zdrowia najmłodszych. Bardzo miłym również jest fakt, że sprzedaję markowe zabawki, które są bardzo dobrze postrzegane na rynku przez konsumentów.

Co w pracy najbardziej Pana frustruje i hamuje w działaniu?
- Zawsze staram się pokonywać trudności z wrodzonym optymizmem, ale to co czasami spowalnia moje działania to niechęć i narzekanie połączone z brakiem odpowiedniej aktywności, która może wiele zmienić.

Czy jeszcze coś zaskakuje Pana w tej branży?
- Oczywiście, każdy rok przynosi niespodzianki. Klienci z innych obszarów gospodarczych interesują się naszą branżą. Rozwój technologiczny zmienia oblicze tradycyjnego handlu, więc będziemy jeszcze świadkami różnych przeobrażeń na rynku. Poza tym zmienia się sposób spędzania wolnego czasu przez dzieci. Coraz wcześniej maluchy dojrzewają i zaczynają interesować się elektroniką, co również ma ogromny wpływ na przyszłość rynku zabawkarskiego. Optymizmem napawa fakt, że rośnie jednak zainteresowanie rodziców oraz dzieci ruchem na świeżym powietrzu, dzięki czemu w kategorii zabawek sportowych i outdoorowych można zauważyć wyższą sprzedaż.

Rate this article: 
Średnia: 5 (1 głos)

Strony