Jesteś tutaj

Mobile commerce – czy nadchodzi nowa era?

21 Maj 2014

Wszystko na to wskazuje, że w tym roku rynek m-commerce w Polsce osiągnie wartość 0,5 miliarda złotych. Pytanie czy polski e-handel jest już na to gotowy? Czym jest m-commerce i jakie oczekiwania mają użytkownicy względem tak szybko rozwijającego się rynku?




Według raportu mGenerator.pl (wrzesień 2013 r.), 2 na 3 kupowane telefony w Polsce są smartfonami, 5 milionów osób korzysta z Internetu mobilnego, a na jednego mieszkańca przypada 1,4 karty SIM. Rynek cały czas się rozwija i może osiągnąć wartość 0,5 miliarda złotych.


Statystyka prawdę Ci powie

Patrząc z perspektywy globalnej, Polska cały czas jest w powijakach. W 2012 roku wartość rynku mobilnego w USA osiągnął pułap 8 miliardów dolarów, a prognozy ekonomiczne przewidują jego ciągłe wzrosty – by w 2015 roku osiągnąć wartość 22 miliardów dolarów.
W ciągu ostatniego pół roku ponad 49 proc. użytkowników smartfonów skorzystało z zakupów mobilnych, 60 proc. lokalizowało sklep, 52 proc. porównywało ceny, 34 proc. skanowało kody QR, natomiast 33 proc. po zakupie offline, poszukiwało sklep online – w celu subskrypcji jego produktów.
W Europie ponad 17 proc. sprzętu AGD i RTV i biurowego jest kupowane w sieci. Mówi się, że co 15 sekund ktoś dokonuje zakupu ze swojego urządzenia mobilnego.


Nadchodzi era m-commerce – podejmij wyzwanie

Po tych kilku liczbach, można z łatwością stwierdzić, że rynek mobilny rozwija się bardzo dynamicznie. Polska cały czas stara się nadążyć za zachodnimi trendami. Zmiany, które następują można już zauważyć, natomiast przewidywania są takie, że w 2014 roku w końcu nastąpi mobilna rewolucja.

M-commerce to nie tylko dostosowanie swojego sklepu do wersji mobilnej tak, aby użytkownikom szybko i sprawnie ładował się dobrze zaprojektowany interfejs. Właściciele e-sklepów muszą wyjść naprzeciw swoim potencjalnym klientom i wprowadzić ułatwienia dotyczące wyboru produktów, tak aby maksymalnie skrócić długość całego procesu zakupowego. Nowatorskie rozwiązania są na wagę złota, a w Polsce cały czas jest jeszcze szansa na uzyskanie tytułu pioniera m-commerce.

Korzyści jakie wynikają z posiadania mobilnej wersji e-sklepu lub aplikacji:
- zwiększenie dostępności sklepu;
- innowacyjny wizerunek;
- wygoda dla klienta;
- zwiększenie sprzedaży;
- elastyczność;
- zwiększenie świadomości marki;
- dostosowanie do wymagań klientów;
- oszczędność czasu przez klienta.

Oprócz tych najbardziej oczywistych, wyróżnić należy jeszcze:
- wykorzystanie nowych formatów reklamowych;
- dane o lokalizacji użytkowników;
- wsparcie tradycyjnych sklepów.

Jak wygląda rzeczywistość?
Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja! Jednak oprócz samych pozytywnych aspektów dotyczących e-zakupów przez urządzenia mobile trzeba wyróżnić przeszkody, które cały czas stanowią istotny aspekt w rozwoju m-commerce.

W tym momencie ponad 75 proc. polskich e-sklepów nie posiada żadnych ułatwień dla użytkowników mobilnych. Wynika to z braku świadomości i wiedzy dotyczącej tej strony rynku. Właściciele nie są świadomi korzyści, ale też nie wiedzą w jaki sposób zabrać się do dostosowania swoich e-sklepów do urządzeń mobilnych. Brakuje im też umiejętności wyciągania wniosków ze źródeł i statystyk, które pokazują, jaka liczba osób korzysta z urządzeń mobilnych. Jednak negatywny aspekt kieruje się też w drugą stronę. Smutne jest to, że duża część osób kupujących smartfon – nie jest świadoma tego, do czego można ten telefon wykorzystać. Kupują – bo to jest teraz modne, dużo się o tym mówi, fajnie wygląda. Według źródeł TNS Polska, aż 13 proc. Polaków nie wie, że posiada smartfon.

Kolejnym istotnym problemem jest obawa o bezpieczeństwo danych. Zdecydowanie więcej osób, nawet w porównaniu z zakupami e-commerce, boi się o bezpieczeństwo i niezawodność przeprowadzanych mobilnych transakcji. Jest to kolejny przykład na nikłą wiedzę oraz świadomość poruszania się w świecie nowych technologii.

Czy to koszt czy to inwestycja? Czyli czym jest ładowanie pieniędzy w rozwój technologiczny?
Ze strony sprzedawców pojawia się problem związany z kosztami, które trzeba poświęcić na zaprojektowanie i dopasowanie strony mobilnej lub stworzenie aplikacji, która będzie umożliwiała dokonywanie zakupów. Trzeba zastanowić się nad słowem inwestycja. Jeśli nie znajdzie się pieniędzy na przygotowanie kanału m-commerce, to zyski ulegną zdecydowanemu zmniejszeniu ze względu na brak otwarcia się na nowych klientów.

Nie prześpij rewolucji!

Wnioski są proste. Rynek mobile commerce rozwija się w dynamicznym tempie.
Użytkownicy są coraz bardziej świadomi możliwości, ale też stają się coraz bardziej wymagający. Polska potrzebuje jeszcze czerpać bardzo dużo wzorców od zachodnich sąsiadów. Dzisiaj e-sklep bez wersji mobilnej poradzi sobie w e-handlu. Niedługo dopasowanie się do trendów mobile będzie wymogiem. Ci, którzy pomyślą o tym już dzisiaj wygrają zdecydowanie dużo więcej od tych, którzy prześpią ten moment. To już nie jest ten czas, kiedy można m-commerce traktować z przymrużeniem oka. Dlatego, aby nic nie przegapić, trzeba już dzisiaj pomyśleć nad rozwojem strategii tego kanału.


Monika Saleh, młodszy specjalista ds. analiz e-commerce w Grupie Unity.

Rate this article: 
Brak głosów